Jak zaczęło się chodzenie duchem?
Julia Browne urodziła się w Wielkiej Brytanii, w rodzinie rodziców, którzy byli częścią pokolenia Windrush - pierwszych dużych grup karaibskich ludzi, którzy wyemigrowali do Wielkiej Brytanii, nazwany na cześć pierwszego statku je przewożącego, HMT Empire Windrush. Rodzina Julii wyemigrowała do Ontario w Kanadzie w latach 60. XX wieku, gdzie Julia uczyła się francuskiego w szkole i zaczęła interesować się wszystkim, co francuskojęzyczne. Później przeniosła się do francuskojęzycznego Montrealu, a ostatecznie do Aix-en-Provence we Francji. Tutaj poznała mężczyznę, którego później poślubiła, i razem przenieśli się do Paryża, przybywając w 1990 roku, 1 lutego - data, która była rocznicą urodzin jednego z jej ulubionych pisarzy, Langstona Hughesa. To tutaj sekwencja wydarzeń doprowadziła do tego, że projekt pasji przerodził się w udany biznes.
Julia wyjaśnia: „Żyłam życiem, w którym się osiedliłam, byłam nową matką, pracowałam w filmie i telewizji i próbowałam wykorzystać tam swoje możliwości. Zacząłem brać udział w kursach na Sorbonie i wziąłem udział w zajęciach z nieżyjącym już profesorem Michelem Fabre, specjalistą od historii i kultury Afroamerykanów we Francji. Stał się moim mentorem i ten świat otworzył się przede mną. Napisał książkę na konferencję zatytułowaną A Street Guide to African Americans in Paris (Przewodnik uliczny po Afroamerykanach w Paryżu). Zacząłem chodzić po Paryżu, podążając za książką. Pojechałem do miejsca w mojej dzielnicy w 17. dzielnicy - gdzie według książki mieszkał Langston Hughes. Znalazłem budynek i czekałem, aż konsjerż wyjdzie na lunch i wślizgnąłem się na najwyższe piętro, na którym mieszkał. Stałem przed drzwiami, gdzie mieszkał Langston Huges i pisał swoją poezję jazzową. Zdałem sobie sprawę, że jest tu cała ta historia. Od tego się dla mnie zaczęło. Pobyt w Paryżu miał wtedy dla mnie sens”.
Julia była zafascynowana - po tej książce Paryż objawił się jej. Pojawiły się warstwy historii, które nie były widoczne w terenie. Zaangażowała się w dalsze badania, śledząc postacie i wydarzenia, o których nie wiedziała. Kiedy jej przyjaciele chcieli dowiedzieć się więcej, pokazała im, co znalazła. Wkrótce dziennikarze pytali o jej wycieczki, a ludzie zaczęli przychodzić. Walking the Spirit urodził się w 1994 roku, a obecnie obchodzi swoje 30-lecie.
Co oferuje dzisiaj chodzenie Duchem?
Niektóre z oryginalnych pieszych wycieczek, które Julia oferowała 30 lat temu, są nadal w programie, wraz z wieloma nowymi eksploracjami skoncentrowanych tematów, takich jak dzielnica afrykańska, jazz, wymiana diaspory, handel niewolnikami i kolonializm. Doświadczenia oferowane przez Julię rozszerzyły się, oferując wycieczki autobusowe obejmujące większą część miasta, a także dostosowane programy dla szkół i dostosowane trasy dla podróżnych na wakacjach.
Julia połączyła również siły z zespołem filmowym i stała się współproducentem i głównym prezenterem / wykładowcą dwóch ważnych filmów dokumentalnych. „Paris Noir-African Americans in the City of Light” daje nieoceniony przegląd wydarzeń z I wojny światowej i 1960 r. „Fighting For Respect” ukazuje trudną sytuację żołnierzy afroamerykańskich, którzy walczyli podczas I wojny światowej, otrzymując odznaczenie wojskowe Croix de Guerre z Francji, a jednocześnie walcząc z dyskryminacją i nienawiścią w Ameryce.
Wycieczki cały czas się poszerzają i rozwijają, pod wpływem zarówno nowych badań, które Julia stale podejmuje, jak i ludzi, z którymi rozmawia. „Badam wiele źródeł, w tym archiwa różnych uniwersytetów. Regularnie publikowane są wspaniałe i ekscytujące stypendia, słucham naprawdę pouczających i prowokujących do myślenia podcastów i śledzę wiadomości. To pokazuje mi, co jest w tej chwili niepokojące. Myślę, jak to odzwierciedla to, o czym mówię i przeformułowuje to, o czym mówimy? Rozmawiam z ludźmi, którzy oddali tu swoje życie, o swoich doświadczeniach, a to wiele mówi o tym, co mówię do ludzi”.
Walking the Spirit współpracuje z organizacją, która specjalizuje się w wycieczkach absolwentów uniwersytetów. „Każdy dzień to inne muzeum, wycieczka lub doświadczenie i każdy dzień jest okazją do dzielenia się moją wiedzą, ale także do uczenia się od grupy. Co tydzień dostaję inną wymianę, a jej wartość jest niezmierzona. Pomaga mi dopracować historie, które opowiadam. Mogę opowiadać tę samą historię w inny sposób co kilka tygodni ze względu na tę interakcję”.

Dlaczego Paryż jest ważnym miejscem dla czarnej historii?
Julia szacuje, że 85% osób, które przyjeżdżają na wycieczki, to potomkowie Afro. Wyjaśnia, dlaczego Paryż jest dla nich tak ważnym miejscem. „Paryż był historycznie miejscem spotkań ludzi – ofiar handlu niewolnikami, ludzi z byłych kolonii, z Karaibów i obu Ameryk – mamy tutaj miejsce spotkań. Pod względem czasu pochodzi z przełomu wieków, z ruchu abolicjonistycznego, z pierwszej i drugiej wojny światowej. Przez wszystkie te czasy Paryż był miejscem, w którym staliśmy się świadomi siebie nawzajem i naszych doświadczeń. W Paryżu możemy zbadać, jak w czasie rzeczywistym rozwija się i krzyżuje czerń w tym kultowym mieście i kraju”.
Julia kontynuuje: „Ludzie przyjeżdżają do Paryża, aby zobaczyć Wieżę Eiffla, zjeść pyszne francuskie jedzenie, ale oprócz tego istnieje historia tego miasta jako miejsca schronienia, imigracji i migracji. Ludzie z całego świata znaleźli nowy początek i możliwości rozwoju oraz nieodłączne wyzwania tutaj we Francji. Czarni mają to wspólnego z historią Paryża”.
„Kiedy potomkowie Afro przybywają do Paryża i poznają historię Czarnych, widzą, że mają tu swoje miejsce. Dla młodych ludzi, na przykład tych uczestniczących w programach studiów za granicą, jest to okazja do wyjścia z własnej kultury i zobaczenia, gdzie mogą znaleźć miejsce, cel i dumę na świecie, bez względu na to, jaka narracja jest w ich własnym kraju. Odwiedzający często wracają do domu z poczuciem radości, a przynajmniej myślą o tym kultowym mieście i ich oczekiwaniach. Kiedy robię to dla grupy lub osoby fizycznej, jest to bardzo satysfakcjonujące”.
Jedną z ulubionych historii Julii podczas zwiedzania jest historia Jamesa Baldwina. „Jego doświadczenie odzwierciedla ewolucję osoby, której czas spędzony we Francji zmienił jej życie. Jest to opowieść o osobistej ewolucji i osobistej odwadze. Chociaż nie zawsze zachowywał się najlepiej, naprawdę uczył się o sobie i pobudzał swoją osobistą władzę i politykę tożsamości jako czarnoskóry człowiek, Amerykanin i pisarz”.
Czego inne organizacje mogą się nauczyć z doświadczenia Walking the Spirit w dzieleniu się historią Czarnych?
„Powiedziałbym, że najważniejsze jest, aby zacząć spotykać się z ludźmi, którzy pracują w społeczności, z którą chcesz współpracować, nie tylko z uczonymi, ale także z ludźmi, którzy tworzą programy w społeczności, na przykład z ludźmi, których celem jest nauczanie młodych ludzi o ich historii. Dowiedz się, jak uczą, czego uczą. Zrób refleksję i badanie nieświadomych uprzedzeń, które możesz wnieść do współpracy. W instytucjach kultury częścią mandatu jest nauczanie lub zapewnianie narzędzi nauczania, a zatem musi być ono prowadzone w partnerstwie z ruchami oddolnymi, z osobami posiadającymi wiedzę i mającymi dostęp do grup, z którymi instytucja kulturalna chce się kontaktować”.

Jakie są plany Walking the Spirit na przyszłość?
Tutaj Julia zatrzymuje się, aby się zastanowić, odpowiadając z rozwagą. „Jestem w trakcie decydowania, gdzie powinna znajdować się moja następna strefa wpływów. Chcę nadal oferować możliwości edukacyjne, być zasobem dla organizacji niezależnie od ich pochodzenia. Ale chcę też pracować z większą liczbą osób, które wykonują tę samą pracę. W 1994 roku nikt inny nie pracował z czarnym dziedzictwem w Paryżu lub Francji. Są ludzie, którzy robią podobne rzeczy w Amsterdamie, Lizbonie, Maroku, Londynie... We wszystkich tych miejscach jest ta czarna historia i dziedzictwo, których nie należy wymazywać ani ignorować. Chciałbym pomóc w podtrzymywaniu tych pożarów”.
Więcej informacji można znaleźć na stronie internetowej Walking The Spirit lub na Instagramie i Facebooku.
